Podsumowanie 18. kolejki Ekstraklasy

W dniach 27.02.-01.03.2009r. rozegrana została inaugurująca rundę wiosenna 18. kolejka piłkarskiej Ekstraklasy. W 8 rozegranych spotkaniach padło 14 bramek.

Jako pierwsi do boju ruszyli w piątkowe popołudnie piłkarze Polonii Bytom oraz Wisły Kraków. I już po zakończeniu tego spotkania można było mówić o pierwszej niespodziance. Otóż obrońcy tytułu mistrzowskiego stracili punkty w Bytomiu remisując z Polonią 1:1. Należy zaznaczyć, iż krakowianie wcale nie przeważali nad rywalami i remis gospodarzom jak najbardziej się należał. Bohaterem drużyny ze Śląska stał się Michał Zieliński. Już 4 minuty po swoim wejściu na boisko wpakował wślizgiem piłkę do bramki po zagraniu Radzewicza. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo bowiem w 73 min. błąd Jacka Broniewicza wykorzystał Rafał Boguski i w sytuacji sam na sam pewnie umieścił piłkę w siatce gospodarzy. Żadna z drużyn nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i mecz zakończył się remisem 1:1.

Kolejny mecz to derby Warszawy na stadionie przy ulicy Konwiktorskiej. Niestety kibice nie doczekali się żadnej bramki gdyż Legia zremisowała 0:0 z Polonią. W meczu jednak lepiej zaprezentowała się drużyna „Czarnych koszul”, która była zdecydowanie bliżej zdobycia bramki. Legia od 81 minuty grała w dziesiątkę, kiedy to czerwoną kartką za niesportowe zachowanie ukarany został Wojciech Szala. Na trybunach dostrzec można było selekcjonera reprezentacji Polski Leo Beenhakkera, który to opuścił stadion w 85 minucie kiedy to z boiska zszedł Roger. Tradycyjnie już ze względów bezpieczeństwa na stadion Polonii nie wpuszczono zorganizowanej grupy kibiców Legii.

W sobotę rozegrano 4 spotkania a w jednym z nich Cracovia skromnie, bo 1:0, pokonała Piasta Gliwice. Bohaterem meczu okrzyknięty został Bartosz Ślusarski, powracający po dwóch latach do polskiej ligi, który zapewnił swojej drużynie 3 punkty. W 72 minucie wykorzystał dośrodkowanie Pawła Sasina i głową skierował piłkę do bramki.

Najciekawszym meczem 18 kolejki był pojedynek Ruchu Chorzów z Górnikiem Zabrze. Derby Śląska od lat wywołują wiele emocji i określane są swoista „Świętą wojną”. Tym razem lepsi okazali się zawodnicy Górnika Zabrze i pokonali sąsiadów zza miedzy i odwiecznych rywali 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył dla Górnika zdobył Adam Banaś. 2 min. po rozpoczęciu drugiej połowy Zabrzanie wykonywali rzut wolny. Krótko zagraną piłkę płasko uderzył Banaś a ta przelatując przez lukę w murze wpadła do bramki gospodarzy. Na stadionie pojawiło się 40 tys. kibiców. Nie obyło się bez incydentów z ich strony. W przerwie spotkania kibice Ruchu przełamali barierkę i znaleźli się poza sektorami, które były dla nich wyznaczone.

W innym meczu 18 kolejki, w Gdańsku na stadionie Lechii gospodarze zremisowali 1:1 ze Śląskiem Wrocław. Na prowadzenie w 52 minucie wyszli goście, kiedy to dośrodkowanie z rzutu wolnego Sebastiana Mili na bramkę strzałem głową zamienił Jarosław Fojut. Stał on zupełnie niepilnowany i umieszczenie piłki w siatce było tylko formalnością. W 76 minucie Wojciecha Kaczmarka strzałem z dwudziestu metrów pokonał Maciej Kowalczyk, ratując tym samym remis dla gdańszczan. Zawodnikiem meczu wybrano zawodnika Śląska Marcina Pawelca, który był zaporą nie do przejścia dla ofensywy Lechii.

Udanie rundę wiosenną rozpoczęli piłkarze Jagiellonii Białystok, którzy pewnie pokonali Arkę Gdynia 3:0. Bohaterem meczu został powracający do macierzystej Jagiellonii Tomasz Frankowski, który w tym meczu zaliczył dwa trafienia. Pierwsza bramka padła w 26 minucie kiedy to po składnej akcji Jagiellonii Witkowski musiał skapitulować. „Franek” 3 minuty później podwyższył wynik spotkania na 2:0 wykorzystując podanie Grosickiego i uderzając z pierwszej piłki pod poprzeczkę. Wynik spotkania na 3:0 ustalił w 75 minucie Paweł Zawistowski.

Niedzielne spotkania to m.in. wyjazdowa wygrana ŁKS-u Łódź z Odrą Wodzisław. Podopieczni Grzegorza Wesołowskiego wywieźli z Wodzisławia komplet punktów dzięki trafieniu Geworgiana 45 minucie, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem posłał piłkę w długi róg bramki. Od 9 minuty Odra grała w osłabieniu. Próbując ratować zespół po błędzie Markowskiego Adam Stachowiak uciekł się do zagrania faul, a sędzia bez wahania pokazał mu czerwoną kartkę. Zawodnik gości, Tadas Papecyks, także został ukarany czerwoną kartką. W 91 min. arbiter pokazał mu drugą żółtą kartkę i zawodnik musiał opuścić boisko.

Najwięcej bramek obejrzeli kibice, którzy zasiedli na trybunach stadionu w Bełchatowie. W ostatnim meczu kolejki piłkarze GKS-u podejmowali Lecha Poznań. Wynik spotkania już w 3 minucie otworzył Bośniak Semir Stilic. Zawodnik Lecha z najbliższej odległości pokonał bramkarza gospodarzy i dał prowadzenie swojemu zespołowi. Ten sam zawodnik mając trochę miejsca w polu karnym strzałem prawą nogą podwyższył wynik spotkania na 2:0. Gracze z Bełchatowa zdołali się podnieść i doprowadzić do wyrównania. W 59 minucie bramkę strzałem głową na 2:1 strzelił Janusz Dziedzic. Bramkę wyrównującą w 86 minucie strzelił Mariusz Ujek. Piłkarze „Kolejorza” grali jednak do końca i zdołali wywieźć 3 punkty z Bełchatowa. Decydującą bramkę strzelił w doliczonym czasie gry Robert Lewandowski, który po zagraniu od Hernana Rengifo umieścił piłkę w siatce. Bohaterem spotkania został strzelec dwóch bramek dla Lecha Semir Stilic.

Dodane przez admin 09.03.02 (19:28)

Brak komentarzy

Chcesz z komentowac? zarejestruj