Koniec marzeń o RPA

Ostatni mecz eliminacyjny do Mistrzostw Świata w RPA rozpoczął się w niecodziennych warunkach. Na te nie typowe warunki złożyło się kilka czynników... Głównie za sprawą aury, która była iście zimowa mimo, że był to dopiero 14 październik. Śnieg zasypał murawę a podgrzewanie płyty nie zostało włączone. Właściwie w telewizji nie dało się oglądać ponieważ piłka była niewidoczna. Mecz odbywał się właściwie bez polskiej publiczności ponieważ od tygodnia chodziły słuchy o bojkocie meczy reprezentacji po to aby w końcu skończyć z tym skostniałym systemem PZPN - i mamy nadzieję, że w końcu to się uda. Mecz naszych już był znacznie lepszy od meczu z Czechami choć go przegraliśmy po samobójczej bramce Seweryna Garncarczyka. Nie można było odmówić naszym chęci walki - brakowało tylko szczęścia i zimnej krwi pod bramką rywali. Ciekawe czy to był ostatni mecz trenera Stefana Majewskiego. Słowacy wygrali i cieszyli się zaraz po meczu, bo przypięczętowali swój pierwszy historyczny awans na Mistrzostwa Świata w RPA.

Dodane przez admin 09.10.15 (21:51)

Brak komentarzy

Chcesz z komentowac? zarejestruj